Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Autor działu: Greta
Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Dwie 6-letnie siostry siedzą obok siebie przy stoliku w klasie i w tajemnicy, zasłaniając kartkę, coś na niej malują, słychać, że szepczą między sobą, ustalają jakieś szczegóły rysunku. W pewnym momencie stają przed nauczycielką ( kobieta lat ok. 30-tu ) i widać, że chcą dać jej rysunek, który wspólnie przed chwilą zrobiły. Przekomarzają się: "ty daj,...nie, ty daj..." . Wreszcie zdobyły się na odwagę i wręczają swojej pani samodzielnie wykonane dzieło z komentarzem: " To jest pani portret, jak pani była jeszcze młoda !".

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Rodzeństwo, 10-letni brat i 3-letnia siostra zostali sami w domu. Rodzice poszli do pracy. Przed swoim wyjściem mama poprosiła syna, żeby pomógł ubrać się siostrzyczce. " Dobrze mamo, przecież jestem już prawie dorosły!", oznajmił z przekonaniem chłopiec. Na krześle w drugim pokoju znalazł fajną sukienkę dla małej i pomógł ją jej założyć. Wyglądała trochę dziwnie, sukienka sięgała prawie do ziemi i była trochę za luźna, ale wyszli do miasta na spacer. Kiedy mama wróciła z pracy syn z dumą oświadczył, że ludzie na mieście nawet oglądali się za Olą. Kiedy mama ją zobaczyła ubraną w swoją błękitną bluzkę, którą zostawiła uprasowaną na krześle, by włożyć następnego dnia, nie wiedziała czy śmiać się czy płakać...ze śmiechu.

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Pewien rezolutny 5-cio latek wyjechał z rodzicami nad morze, ale ojciec musiał zaraz wracać do Warszawy, bo otrzymał wezwanie na komisję wojskową. Gdy mały o tym usłyszał powiedział z dumą i przejęciem:" Tatusiu, jak będę duży, to też zostanę żołnierzem i będę w wojsku!". Za kilka dni tata wrócił. Idąc z synem na plażę mijali po drodze gęsty las. Chłopiec zapytał:"Tatusiu, dlaczego ten las jest otoczony drutem z kolcami?". Tato wyjaśnił mu, że to jest las wojskowy. Na to syn zapytał z przekonaniem:"Znaczy mój?!".

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Czteroletni Robert miał "fazę" na swoją starszą siostrę Hanię. Wszędzie z nią chodził i mówił, że jest najładniejsza i najmądrzejsza i w ogóle naj, naj... . Nazywał ją pieszczotliwie "Hanulką". Pewnego niedzielnego popołudnia cała rodzinka wybrała się do zoo. Po wyjściu mama zapytała synka "Co ci się najbardziej podobało w ogrodzie zoologicznym?". Chłopiec odpowiedział bez wahania: "Hanulka i inne małpy!".

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Dziewczynka 3,5 roku, której mama czytała dużo książeczek; bajek, baśni i o zwierzątkach najbardziej polubiła lwią rodzinę, wiedziała już, że są to: lew, lwica, lwiątko, ale dziecko niestety zamiast "l" wymawiało "j", a zamiast "w" - "b". Kiedy mama prosiła: "Marysiu powiedz jak nazywa się lwia rodzina?" Mała z radością mówiła: "Jeb, jebica, jebionko!".

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Ojciec i 5-letni syn jechali kolejką WKD z Milanówka do Warszawy. Chłopiec spał prawie całą podróż, w pewnym momencie obudził się i pyta tatę zaspany: " Tatuś, co to za stacja?" Tato odpowiada: "Opacz", a chłopiec na to zdziwiony: " Co zobacz?".

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Tym razem też krótka podróż pociągiem podmiejskim do Warszawy. Jadą 4-letnia Marysia z Mamą. Dziewczynka czyta wszystkie nazwy stacji, na których zatrzymuje się pociąg i za każdym razem lekko podskakuje z uciechy. W końcu odczytuje na głos "Warszawa Włochy" i natychmiast pyta Mamę: "Mamusiu, czy w tych Włochach mieszkają Włosi?".

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Dziewczynka 7-letnia pojechała wraz ze swoją Mamą w odwiedziny do swej Cioci i Wujka. Ubrała się w ładną nową spódniczkę, którą niedawno dostała w prezencie od rodziców. W pewnym momencie w czasie rozmowy pyta swojego ulubionego wujka: "Wujku, czy do twarzy mi w tej spódnicy?". Wujek spojrzał na nią rozbawionym wzrokiem i spokojnie odpowiedział:" Nie wiem, przyłóż do twarzy...".

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Było to podczas spotkania rodzinnego, które miało miejsce w domu jednorodzinnym. Oprócz dorosłych było tam czworo dzieci w różnym wieku, które bawiły się w ogrodzie. Najstarsza, 10-cio letnia Małgosia zrywała czereśnie z drzewa, które rosło blisko schodów wejściowych do domu. I oto widzi taki obrazek: 2,5-letni Robert stoi na progu i z niezadowoleniem przypatruje się jak 1,5-roczna Ala próbuje na czworakach wdrapać się na schody, żeby pójść za nim. W pewnym momencie zniecierpliwiony patrząc na nią z góry mówi: "No co się tak grzebiesz?! Prędzej gówniarzu!!".

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

Pewna krakowska rodzina miała 8-letniego synka. Nadchodził czas Bożego Narodzenia i ubierania dużej choinki. Był tam taki zwyczaj, że w tajemnicy przed chłopcem "aniołek" ubierał drzewko. Był nim ojciec chłopca, który zamykał się w pokoju i stroił tę choinkę. Jednak ciekawość dziecka, by wreszcie zobaczyć tego tajemniczego aniołka nie dawała mu spokoju, więc podkradł się pod drzwi od pokoju i przez szparę co nieco zobaczył. W pewnym momencie usłyszał dźwięk tłukącej się bombki i zaaferowany pobiegł do mamy do kuchni ze słowami: "Mamusiu, aniołek powiedział - K***a mać!"

Greta
aspitant
aspitant
Posty: 116
Rejestracja: ndz maja 03, 2020 5:02 pm

Re: Śmieszne anegdotki o dzieciach.

Post autor: Greta »

7-letnia Joasia była nad morzem z Mamą i Ciocią. Pogoda była piękna, więc panie całe niemal dnie spędzały na plaży i zażywały kąpieli w ciepłym Bałtyku. Pomimo zjadanych codziennie na plaży kanapek, kiedy wracały popołudniem na obiad dziecko było bardzo głodne. Stołowały się w małej prywatnej jadłodajni, gdzie gotował jej właściciel i serwował ogromne porcje. Mama i Ciocia brały sobie jedną porcję na pół, a dziewczynka zjadała swoją sama. Pewnego dnia były ogromne kotlety schabowe. Zamówienie tradycyjne: jedna porcja dla Pań i jedna dla Joasi. Kiedy kucharz przyniósł obiad, Asia spojrzała badawczo na dwa ogromne talerze wypełnione jedzeniem i wykrzyknęła oburzona: "A Wy macie większego kotleta niż ja!".

ODPOWIEDZ