GŁODEK

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz

Głodek - przyjaciel dzieci

  (0) Jestem Głodek mały smok patrzę prosto  oraz w bok. Ząbki mam ostrawe, białe do gryzienia doskonałe. Bardzo lubię nimi jeść, 

z rana dzieciom mówię cześć. Jak się macie, czy w sam raz? Jak się spało pytam Was. Lubię kiedy wszystko jecie i o diecie dużo wiecie, że są zdrowe witaminy dla chłopaczka i dziewczyny gdy idziecie na śniadanie lub wsuwacie pyszne danie. Lubię także- kiedy chcecie- jak mówicie mi o świecie, o radościach oraz smutkach, o robotach, krasnoludkach i o sobie... dobre sobie! Gadam, gadam cały czas, wiecie, że uwielbiam Was nawet kiedy rozrabiacie lub siedzicie przy herbacie albo się bawicie fajnie, budujecie z klocków stajnię. Lecz najbardziej lubię słuchać, patrzeć na Was, ogniem dmuchać...oj! przepraszam Was serdecznie, macie czuć się tu bezpiecznie więc nie zionę ogniem już, wnet roztoczę zapach z róż, kiedy pociągniecie nosem to przemówię ludzkim głosem, spytam Was o kilka spraw i usłyszę sporo braw!

15. Co tam u nas w 0A? Dzieci chore i na grypę i na ospę, katar, kaszel, przeziębienie. Leżą w łóżku, biorą leki, mamy chodzą do apteki by zdrowiały wkrótce migiem i do szkoły gnały biegiem. Ja też się rozchorowałem, leków strasznie dużo brałem. O Was też nie zapomniałem. Dziś był bal karnawałowy, tańce, harce że ból głowy. Przebierańców cały tłum, wokół hałas oraz szum. Wszyscy świetnie się bawili, nie spoczeli ani chwili lecz tańczyli i tańczyli...potem jedli oraz pili bardzo zdrowy sok przepyszny owocowy. 

14 Odpowiedz na list dawidka ze strony przyjaciele

Byłem chory, wyjechałem, straszny kaszel, grypę miałem, i kichałem i smarkałem. W końcu z łóżka dzielnie wstałem i do Ciebie napisałem. Dziś Dawidku był bal,tańce a na sali kolorowej przebierańce. Dziś tańczyłeś jako strażak co nierzadko się naraża. Dzielny byłeś bardzo przecież. Miałem minkę odlotową bo mi dzisiaj powiedziałeś, że mnie kochasz - daję słowo. Pozdrów Mamę oraz Tatę do widzenia, gnam na chatę.
pozdrawiam
GŁODEK

13. Chociaż Swięta są tuż tuż chcę życzenia złożyć już: każdemu prezentów moc byścienie mogli usnąć w ciemną noc / z radości i miłości/ i konika, balonika, cukieraska i piernika no i czego sami chcecie, by się Wam spełniło i choinki i cudownej wręcz rodzinki oraz wrażeń pięknych tysiąc... życzy Głodek. Mogę przysiąc, że nim polecę sobie do swojej krainy ściskam i całuję chłopaków i dziewczyny.

12. co za Mikołajki! Cuda! Był Mikołaj- żadna nuda. Dał prezenty, porozmawiał i dowcipem Was zabawiał- taki miły był, że hej! Wierszyk Mu powiedzieliście, słuchał, podziękował pięknie. Moje serce wtedy mięknie, kiedy widzę w Waszych oczach uśmiech szczęścia, proszę, proszę! Oprócz tego-jeśli wiedzieć chcesz kolego-był też dzień to wyjątkowy bo zdjęcia Wam zrobili Majki naszej rodzice mili. Byli bardzo pomysłowi i do śmiechu wręcz gotowi i w wesołej atmosferze mamy zdjęcia na papierze oraz w płycie w komputerze. Można się oglądać na nich, fajne minki podziwiamy ale ja też jestem tam - nie, nie nie sam - w Waszych rękach ciepłych siedzę i przystojny jestem smok. Chociaż... trochę zbyt zielony... poskręcany w różne strony... jednak bardzo ucieszony.11. Pewnej nocy, gdy nie spałem, wierszyk sobie układałem...

Do Mikołaja

Mikołaju już czekamy

Mikołaju zapraszamy

Czyś zmęczony długą drogą?

Mróz Cię zmroził bardzo srogo?

Usiądż z nami ogrzej się

Chcemy spotkać z Tobą się.

Gdy prezentów worek dasz

Ucieszy się każdy z nas

Jeszcze bardziej będzie miło

Gdy rozmową nas zabawisz

I opowiesz o krainie,

z której sam Mikołaj słynie

Wiemy, musisz ruszyć dalej

Inne dzieci też czekają

Niech Cię wiozą sanie białe

W jasny dzień i ciemny mrok

Wracaj do nas znów za rok.

10. Ile nowych ulepianek! W głowie się nie mieści, może 10 lub 20, nie...jest ich ze 40! Maju, ile Twojej pracy dla mnie jest zrobione! Dzięki, dzięki, ja szczęśliwy, dzieci też zadowolone, bo się bawią cudownymi Twymi ludzikami. I laleczką, i arbuzem i wspaniałą gąsieniczką, ptakiem, kwiatkiem i tygryskiem...Ale ja najbardziej-jakoGłodek-polubiłem cukiereczka do zjedzenia-jest przepyszny-mniam, mniam, mniam.Dobry smaczek w buzi mam.Maja dziś pomaga Zuzi, Zuzia pięknie je śniadanko i pomaga Mai. Dawid dzisiaj-po mojej namowie-zrobił jedną prackę małą. Przecież lubi Głodka więc nabiera nową chęć, by pokazać, że coś umie zanim sobie zniknie w tłumie. Madziu, mamy tajemnicę, którą mi rzekłaś na ucho. Dałem Ci maleńką radę-zapamiętaj proszę. Staraj się uważnie słuchać co potrzeba zrobić aby szóstkę uśmiechniętą wnet sobie zarobić. No, dzieciaki mówię cześć i kolację idę zjeść.

9. Miłe dzieci, prośbę mam. Nie wiem jak powiedzieć Wam... może wreszcie ot, po prostu... powiem "prosto z mostu".Chciałbym, byście szanowali swe zabawki, które w klasie są. Nie niszczyli, nie kopali no bo płaczą potem z bólu; misie rozerwane całe, lalki gołe rozebrane, klocki stale pokopane! Oj, niedobrze to wygląda. Czas pomyśleć o tym, bo...sami sobie je niszczycie. I co będzie potem, co? Czym będziecie bawić się? Patrzę na to, serce boli, wzdycham tylko cicho, myślę sobie "niech mnie licho". Patrzeć na to już nie mogę, może wyruszyć gdzieś w drogę?Nie, nie do Was przywiązałem się! Więc przemyślcie zachowanie, dziś pozdrawiam Was gorąco. I z nadzieją oraz troską czekam na poprawę, by zabawki nie cierpiały a Wy dzieci czym bawić się miały

.8. Właśnie wróciłem z krainy Głodka, którą zwiedziłem i od środa a także z każdej strony no więc już jestem zadowolony. Przywiozłem Wam dzieci swój uśmiech biały. Nie tylko chciałem byście wiedziały, że się stęskniłem lecz myślę o Was. Słowo "dziękuję' to dziś za mało za to co tu się ostatnio działo. Trochę więc nagród dla Was zdobyłem i zaraz bardzo się ucieszyłem bo mogłem w łapkach swych przynieść je tym z dzieci, które kochają mnie. I tak dla Mai za pomoc Zuzi, dla Zuzi, która obiadki je, zaś dla Wiktora za dzielność dużą, dla Madzi za złote serce na dłoni, dla Niko także ale wiedz Olku, że i Ty  możesz dostać nagrodę jeśli zobaczy poprawę Głodek.  Na razie tyle drogie dzieciaki. Dzięki za wszystko i ślę buziaki.

7. Cześć dzieciaki, ślę buziaki, piszę wreszcie chociaż ze mnie teraz biedak, że aż strach, ktoś mi zrobił ciach, ciach, ciach: połamany na kawałki-szyja mi odpadła prawie, łapa jest zwichnięta w stawie. Pamiętajcie,drogie dzieci, że nie wszyscy na tym świecie dobrzy są dla innych, macie tutaj przykład zły, bo ja przecież nic takiego nie zrobiłem pani tej, nawet nie dotknąłem jej, wzięła mnie i mych ulepianek rój - i do kosza fuj, fuj, fuj wyrzuciła nas, że hej! Lecz przeżyłem dzięki Wam, teraz lepszą minkę mam, w oczach zaś radości błyski - proszę NIE UFAJCIE WSZYSTKIM!

6. Co za dziwne wydarzenie! Przez przypadek tak się stało, że nie mogłem wprost uwierzyć jakie mądre znam tu dzieci, które wiedzą co to świnka: i skarbonka i zwierzątko i chorubsko dziwne wreszcie, wszystko same powiedziały Głodeczkowi - w to uwierzcie. Były takie bardzo miłe, bo gdy spałem smacznie sobie ulepiły mi smoczycę-drugą-ładną ze skrzydłami i rzęsami lecz kłopoty z tym być mogą... no bo Zuzia-moi mili-jest wciąż przy mnie aż do chwili, kiedy ja-nieborak-wybrać muszę...co mam dzieci postanowić, czy przyjażnić się z obiema? chyba tak,wszak wiem, że dzisiaj już innego wyjścia nie ma! Mam też kołdrę i poduszkę by mi było miękko spać i kuchenkę i talerzyk na łakocie, jajecznicę z kilku jaj. / Wiem już co to jajecznica moi drodzy-dzięki Wam całkiem sporą wiedzę mam./ Kto ulepił takie cuda? Laura, Krystian, Maja, Ksawcio, Franek aż mi się zakręca w głowie od tych superulepianek! Wiecie dużo już o świecie i o diecie i nie tylko a rozmowa z Wami, dzieci nie jest już straconą chwilką. Bo i radą mi służycie i pomagać potraficie, robiąc sprzęty z plasteliny, które ułatwiają życie. Mam ja dobrze! Chociaż jestem smok leniwy - dzięki Wam bardzo szczęśliwy!

5. Dzisiaj śpią moi mili, śpią choć niektórzy przybyli. Przypełzł sobie Majki wąż cały pręgowany, Franka łóżko dla mnie oraz jeden mały smoczek - pewnie ma on jeden roczek. Ślimak Laury sobie leży koło węża Mai, jestem ciekaw co tam jeszcze w kąciku się czai...

4. Ale śmiech - aż zapiera dech! Olek dziś ulepił mi cały przyjacielski tłum - rekina, pytona, piranię i byka - kto tylko o nich pomyśli ze strachu zmyka! Ale dzięki temu, że dla wszystkich uśmiech mają przyjaciółmi mymi pozostają.Ważka Ewy bardzo piękna - mówię na poważnie, wąż od Mai bardzo długi a ponadto wyspa z kwiatem i poduszką...no i dziwna płaszczka Kuby i samochód Franka...będę o Was śnił naprawdę do samego ranka... Patrzę na Was, mam przyjaciół sto - czuję w mojej głowie zamęt, trudno wprost uwierzyć w to! Ale mimo to jest Dawid, który dzisiaj rano rzekł, że nie lubi mnie - no cóż-czasem bywa i tak - w końcu mam na skrzydłach znak..., ostre zęby, łapy prawie wspak... fakt,nie jestem przystojniak... Może jednak żółw od Madzi na mój mały smutek coś poradzi... 

3. Bardzo miła to rozmowa gdy jest grupka doń gotowa. Nie wiedziałem co to piątek, że weekendu to początek ale małe mądre głowy pomysł miały już gotowy. Wymieniły po kolei dni tygodnia do niedzieli. Przyjaciele się cieszyli bo się szybko nauczyli razem ze mną dni nazywać w każdej chwili. W naszej klasie niezły zamęt, gwar i hałas bo podobno pani Ania choć dzień dla niej niewesoły urodziny swe obchodzi, przyszli goście z całej szkoły sto lat pięknie odśpiewali i wzruszenie wywołali także u mnie. Moi mili nie żałuję tamtej chwili.

2. Wiecie dzieci,dzisiaj miałem dwa przeżycia wręcz wspaniałe. Pierwszy raz, gdy mi wyznali miłość przyjaciele mali, częstowali mnie orzeszkiem, uroniłem z oczka łezkę. Kiedy byłem tak wzruszony usłyszałem z drugiej strony głos Adasia zachwycony: "Głodku, Głodku będzie Ci weselej, lepiej, gdy kolegę Ci ulepię". Myślę sobie: "Hurra! nie będę sam i pogadać z kimś nowym już mam". Jak myślicie, drogie dzieci, żle samemu żyć na świecie?

1. Ale heca! Tłum przyjaciół mnie otacza, wprost uwierzyć trudno w to. Są bałwanki Adaś, Laura przy mnie i smoczyca Zuzia, pies leżący w łatki białe, fruwający ptaszek, liść sałaty do zjedzenia i ślimak Ksawery oraz bociek Piotruś stoi na swych chudych nogach, raz radosny jestem bardzo, raz mnie bierze trwoga...Trochę czuję się nieswojo choć się bardzo cieszę, gdybym chciał ich czymś ugościć...nie na moją kieszeń... Patrzę dzisiaj-pusty stół, przyjaciela ani pół. Spałem, nie pamiętam wcale co się tutaj działo ale...coś słyszałem, jakby szmery...( w klasie naszej brak kamery).   Może wyruszyli na wycieczkę bo już weekend za chwileczkę.Pewnie wrócą do mnie wszyscy...stali mi się bardzo bliscy... Tęsknię trochę i czasami jestem miękki jak aksamit ale teraz dzielny ze mnie zuch i obiadek zjem za dwóch! Czy mi dzieci pomożecie abym nie był sam na świecie? Gdy fajnego przyjaciela mi ulepicie pomyślę, że wraca do mnie życie.

Byłem smutny-powiem Wam-bo zostałem całkiem sam. Wyszło na jaw, że wieczorem nasza pani wożna Mirka przez pomyłkę wyrzuciła mych przyjaciół tłumek w kosz. Stałem tak oszołomiony-pusto było z każdej strony. Myślę sobie:"może dzieci miłe, fajne wnet ulepią mi ferajnę!" A tu - proszę- goście nowi, ładni, superkolorowi - a smoczyca Zuzia młoda to dopiero jest uroda! Wielkie oczy, język też,zgrabne łapki i ogonek w ciapki. Chyba się zakocham w niej, że hej! Domy mam też dwa-jeden większy, drugi mały do relaksu doskonały. No i dzięki Wam furę jedzenia tutaj mam: jest hamburger, hotdog, kiść bananów, grzyb i kokos - chociaż jestem jeszcze młokos - gdy zjem wszystko-jak się zowie-to wezwiecie pogotowie. 

Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Znajdź nas na Facebooku
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem